FORUM EUROPEJSKIE

W Rzymie 13-15 kwietnia 1991 r. odbyło się forum europej­skie dotyczące pytania o religię w szkole. W Europie, choć jest pluralizm co do form nauczania religii, jest ona obecna w edukacji i w szkole. Za zachowaniem istniejącego pluralizmu opowiedział się również Jan Paweł II. Czy polskie media relacjonowały te fakty? Trudno dostrzec! Natomiast z wyjątkiem katolickich środków przekazu nie było wzmianki o fakcie, że reli- gia była obecna w programach szkolnych, że została usunięta przez władze komunistyczne, i że religia w szkole to znaczy odzyskanie przez katolików należnych im praw. W Polsce religia wróciła do szkół po raz drugi w ciągu półwiecza. Pierwszy powrót w roku 1956 był powrotem tryumfalnym. Widzieliśmy w nim wartość jednoczącą Polaków. Drugi w 1990 roku był dla wielu kontrowersyjny. I tę kontrowersyjność przygotowały media. Opinia społeczna była pytana czterokrotnie o powrót religii do szkoły. Pytanie postawiło CBOS. Dwa razy badano dorosłych, dwa razy młodzież. Badania miały charakter próby reprezenta­tywnej. W maju 1990 roku za „tak” według CBOS opowiedziało się 60 proc., w marcu roku następnego 70 proc. Według relacji za powrotem religii opowiadali się częściej starsi niż młodsi, częściej posiadający niższe niż wyższe wykształcenie. Tyle dorośli. A młodzież według CBOS, podobnie jak dorośli, „za” częściej opowiadały się dzieci chłopów i robotników 72-80 proc., rzadziej pochodzenia inteligenckiego – tylko 25 proc. Częściej dziewczęta 67 proc., niż chłopcy 55 proc. Powstaje pytanie – czy jest to stereotyp lansowany przez media? Czy też w taki sposób kształtuje się świadomość religijna w polskim społeczeństwie? Oczywiście, inteligencja steruje mediami i media wychowują przede wszystkim inteligencję. Dlaczego inteligencja jest prze­ciw? Interesująca wydaje się analiza Marka Arpada Kowalskiego. Opiera ją na literaturze i historii: Stanisfau> Wyspiański w „Wesela” odmalował ówczesny obraz inteligencji’ pełna hipokryzji, zakłamania, strojąca się w narodowe i wzniosłe frazesy, lecz liżąca buty każdemu panu. A przecież i wtedy, i aż do dziś inteligencja uchodziła za tę warstwę, która chroni najwyższe wartości, tradycję cnoty narodowej. A znacznie później, po Wyspiańskim pan Jacek Trznadel w „Hańbie domowej’’ odmalował kolejny obraz inteligencji, jak dobrze jej się wiodło w PRL Pobłądziła – mówiło się po 1989 roku. Każdy może pobłądzić. Ale jak długo i ile razy? („Najwyższy Czas!” 40/93).

Witaj na moim blogu parentingowym! Znajdziesz tutaj wiele ciekawych informacji dotyczących relacji z dziećmi i sposobów na wychowanie. Mam nadzieję, że podoba Ci się ta tematyka i zostaniesz tutaj na dłużej!