WŁADZA I RESZTA

Dominującym problemem przekazu, zwłaszcza telewizyjnego, jest władza i jej elity. Najlepiej, jeśli można ukazać spory pomiędzy rządzącymi. Koniecznie trzeba mówić i pisać negaty­wnie o tych, których media nie lubią. Nie lubią, bo są ludźmi innej opcji. Nie lubią, bo inaczej myślą, niż to jest w „modzie i obowiązku”. Uparcie źle przedstawia się tych polityków, którzy nie godzą się na rezygnację z własnego myślenia, a tym samym nie uczestniczą w „postępie”. W przekazie poza elitą i „masami”, brak jest po prostu ludzi. Jeżeli przekazuje się wiadomości o zwykłych ludziach, to mogą być to tylko wiadomości negatywne. Po cóż pokazywać lekarza, który pracuje z największym poświęceniem w ciężkich warunkach szpitalnych? Można go pokazać dopiero, gdy w determinacji uczestniczy w proteście głodowym. Po cóż pokazywać pracę „szarego nauczyciela”? Gdyby pobił uczniów, to byłaby dopiero interesująca relacja. Po co mówić
o zwykłych rodzinach, przecież to nudne. Rodzinę można pokazać dopiero w kontekście ucieczki córki z domu. Ucieczki dobrze zaplanowanej i przygotowanej przez inspiratorów. Mówić o zwykłych ludziach, to żadna wiadomość! Wiadomością może być dopiero, gdy ów człowiek podpalił las, lub popełnił morderstwo.

Witaj na moim blogu parentingowym! Znajdziesz tutaj wiele ciekawych informacji dotyczących relacji z dziećmi i sposobów na wychowanie. Mam nadzieję, że podoba Ci się ta tematyka i zostaniesz tutaj na dłużej!